^
^
| Najnowsze filmy i artykuły | “Prawosławie” zdemaskowane | Dlaczego Piekło musi być wieczne? | Antychryst rozpoznany! | Co fałszywi chrześcijanie mylą w liście do Efezjan | Dlaczego tak wielu nie może uwierzyć | “Magicy” potwierdzają o istnieniu świata duchowego | Niesamowite dowody na istnienie Boga | Wiadomości |
| Posoborowy Kościół „katolicki” zdemaskowany | Kroki do nawrócenia | Poza Kościołem nie ma zbawienia | Forum dyskusyjne | Różaniec święty | Ojciec Pio | Tradycyjne katolickie zagadnienia i grupy | Wspomóż ocalić dusze: darowizna | ![]() |
Śmierć Franciszka, utrata wiary i szersza perspektywa
Jak wiadomo, Franciszek zmarł 21 kwietnia 2025 roku. Ten film obejmie trzy główne kwestie. Zanim przejdziemy do tych kwestii, które są istotne, chcemy powiedzieć, że naprawdę pragnęliśmy, aby Franciszek był inny. Żałujemy, że Franciszek nie pozostał wierny prawdziwej wierze katolickiej, w której został ochrzczony jako niemowlę. Dlatego właśnie robimy to, co robimy: aby ludzie przylgnęli do jedynej prawdziwej wiary i ocalili swoje dusze. Jednak, jak udokumentowaliśmy w wielu szczegółach, smutnym faktem jest to, że Franciszek był notorycznym heretykiem, apostatą i antypapieżem, który przejdzie do historii jako jeden z najgorszych wrogów Kościoła katolickiego. Taka jest prawda. Każdy, kto twierdzi inaczej, po prostu cię okłamuje.
Franciszek nauczał, że wszystkie religie są drogą do Boga.
To samo w sobie dowodzi, że był monumentalnym apostatą, całkowicie niegodziwym, a nie katolikiem.
Ale Franciszek nauczał także wiele innych herezji. Oprócz regularnego promowania całkowitego indyferentyzmu religijnego, brał on udział w niekatolickim i pogańskim kulcie, w tym w modlitwie buddyjskiej, w modlitwie do „świętego kręgu duchów” i nie tylko.
Popierał rażącą niemoralność i wyniósł na wysokie stanowiska tych, którzy ją promują. Formalnie zatwierdził „błogosławieństwa” tak zwanych „par”, które żyją w cudzołóstwie, nierządzie i sodomii. Nie potępił najbardziej notorycznych zwolenników aborcji i agendy „LGBT”, ale zamiast tego zachęcał ich. Potępił karę śmierci, wyraźnie zgodził się z Marcinem Lutrem co do usprawiedliwienia i promował modernizm na różne sposoby. Moglibyśmy tak wymieniać bez końca, tak jak robimy to w naszych filmach i artykułach. Nauczał herezji, że wszyscy ochrzczeni są w Kościele Chrystusa.
Wielokrotnie uczył, że niedozwolone jest przekonywanie ludzi do wiary i wiele więcej. To wszystko jest udokumentowane. To wszystko są fakty, pomimo tego, co niektórzy niegodziwi kłamcy będą fałszywie twierdzić na własne potępienie. Nie był w żadnym stopniu katolikiem. wszystkie te fakty, gdy zobaczysz niezliczoną liczbę ludzi w sekcie Soboru Watykańskiego II, którzy twierdzą, że są katolikami – a wielu z nich twierdzi, że są konserwatywni - chwaląc tego naprawdę potwornego heretyka Franciszka i zachowując się tak, jakby był dobry i mógł, lub mógł zostać zbawiony tak, jak żył.
Czy oni oszaleli? Promocja samego Jamesa Martina bez nawrócenia skazałaby Franciszka na piekło.
Samo jego stwierdzenie, że wszystkie religie są drogą do Boga, skazałoby go na piekło. Nie był chrześcijaninem. Ludzie, którzy promują i robią to, co on, nie idą do nieba. Idą do piekła.
Ludzie, którzy chwalą Franciszka lub zachowują się tak, jakby był dobry, lub mógł zostać zbawiony tak, jak żył, udowadniają i ujawniają, że nie są katolikami. Szczerze mówiąc, nie mają szacunku dla Bożego prawa, nie rozumieją Jego sprawiedliwości i nie wierzą w Jego objawienie. Nie odrzucają herezji ani nie nienawidzą zła. Są po prostu apostatami.
Nawiasem mówiąc, wielu ludzi, którym brakuje prawdziwego zrozumienia wiary katolickiej, ma fałszywy pogląd, że bez względu na to, jak nikczemnie człowiek żył i umarł, nigdy nie należy dochodzić do wniosku, że poszedł do piekła. Jest to całkowicie błędne i zaprzeczają temu różne wypowiedzi świętych i innych osób.
Na przykład papież Stefan II stwierdził, że lombardzki król Aistulf, ze względu na swoje niegodziwe życie i śmierć bez nawrócenia, „osunął się w otchłań piekielną”.
W 1. Liście św. Pawła do Koryntian rozdziale 6 napisano, że wszyscy, którzy umierają w nierządzie, cudzołóstwie itp. idą do piekła.
Oprócz wszystkich innych rzeczy, które zrobił, Franciszek stał się winnym niezliczonych grzechów w tym zakresie, zatwierdzając, usprawiedliwiając i „błogosławiąc” tych, którzy uporczywie popełniają i promują te grzechy. Już to samo wystarczyłoby, żeby skazać nienawróconą osobę na piekło, a nie ma dowodów na to, że Franciszek się nawrócił. Przeciwnie, trwał w swojej fałszywej religii (i w swoich heretyckich poglądach) do końca i do swojego ostatniego oświadczenia. Był on notorycznym heretykiem.
Zgodnie z autorytatywnym nauczaniem katolickim (któremu się podporządkowujemy), katolikom zabrania się modlić za takiego zmarłego niekatolika lub uważać go za zbawionego. Mamy dwa filmy na ten temat, w których cytujemy pięciu papieży o imieniu Grzegorz, a także papieża Marcina V. Wszyscy oni uczą, że katolikom zabrania się modlić za takich zmarłych heretyków lub zmarłych niekatolików. Poniższy fragment pochodzi z Dekretałów papieża Grzegorza IX, opublikowanych w 1234 r., które były wówczas częścią prawa kanonicznego. Fragment ten po prostu odzwierciedla to, czego Kościół katolicki zawsze nauczał.
Zauważ, że katolikom nie wolno modlić się za zmarłych heretyków, takich jak Franciszek; a jeśli zaprzeczysz, że Franciszek był heretykiem w obliczu dostępnych dowodów, jesteś po prostu apostatą. Wyznajesz fałszywą wiarę. W rzeczywistości jesteś w jedności z ludźmi, którzy wyznawali, że wszystkie religie prowadzą ludzi do Boga. Wierzysz, że ludzie mogą być w komunii z Bogiem, gdy promują tę obrzydliwość. Nie, nie mogą.
Przywołane przez nas nauczanie, które zabrania modlitw za takich zmarłych niekatolików, zabrania modlitw zarówno publicznych, jak i prywatnych. Wynika to wyraźnie z nauczania papieża Marcina V i Grzegorza XVI. Jest to omówione w naszych filmach.
Nie możesz zaprzeczać wierze katolickiej w swojej prywatnej praktyce lub życiu prywatnym. Modlenie się za notorycznego heretyka Franciszka po jego śmierci – który nie dał dowodów na nawrócenie – to uczynienie fałszywego wyznania wiary, że ktoś może żyć tak, jak on, i wierzyć tak, jak on, i dostać się do nieba. A to jest sprzeczne ze zdefiniowaną nauką katolicką i objawieniem Bożym.
Nie ma zbawienia poza Kościołem katolickim. Jest to zdefiniowany dogmat. Franciszek nie był członkiem Kościoła katolickiego. Przewodził sekcie Soboru Watykańskiego II, przepowiedzianemu na czasy ostateczne Kontr-Kościołowi, Nierządnicy Babilońskiej. Rzeczywiście, w świetle fałszywej religii, którą promował antypapież Franciszek, uznanie go za jednego z wiernych zmarłych i modlenie się lub modlenie się za niego po jego śmierci, oznacza wyznanie fałszywej wiary.
Co jednak możemy zaobserwować? Widzimy niezliczoną liczbę ludzi w Novus Ordo, którzy twierdzą, że są katolikami, modlących się za zmarłego apostatę Franciszka, naruszając tym samym naukę katolicką. Ale wielu fałszywych tradycjonalistów również to robi! Ci ludzie to po prostu heretycy. Nie mają wiary katolickiej ani nie przestrzegają nauki katolickiej. Grzeszą, modląc się za niego, a kiedy mówią innym, aby się za niego modlili, prowadzą innych do grzechu. Prowadzą ich do fałszywego przekonania, że można poprzeć każdą religię i iść do nieba. Nie, nie można.
Sekta Soboru Watykańskiego II to przepowiedziana Nierządnica Babilońska, Kontr-Kościół czasów ostatecznych. Bestia to powrót pogańskiego Rzymu pod postacią Kościoła. Istnieje wiele interesujących i przekonujących dowodów na to. Nie chodzi tylko o to, że antypapieże Soboru Watykańskiego II popierali i promowali pogaństwo.
Chodzi o to, że zgodnie z proroctwem bestia, czyli pogański Rzym, powróci, gdy pięciu królów związanych z siedmioma górami upadnie – to znaczy, gdy będzie panował szósty król związany z miastem siedmiu wzgórz. I dokładnie tak się stało.
To właśnie za panowania antypapieża Jana Pawła II, szóstego króla Państwa Watykańskiego, powróciła bestia lub pogański Rzym. Bestia lub pogański Rzym powrócił w tym czasie, ponieważ wtedy powstało nowe imperium w Europie (UE) w tym samym czasie, gdy w Rzymie pojawił się pogański król, który głosił, że każdy człowiek jest Bogiem i promował bałwochwalstwo (tj. Jan Paweł II).
Oprócz promowania bałwochwalstwa i pogaństwa udowodniliśmy, że antypapież Jan Paweł II głosił, że każdy człowiek jest Bogiem lub boskim w Świątyni. Twierdził zatem, że jest Bogiem, podobnie jak pogańscy cesarze rzymscy
Jan Paweł II kontynuował nauczanie tej samej doktryny antychrysta przez cały okres swojego antypapiestwa na wiele sposobów. Stąd też istniało bezpośrednie podobieństwo – polityczne i duchowe - między Rzymem za panowania antypapieża Jana Pawła II (szóstego króla) a tym, co działo się w pogańskim Rzymie.
Był on obrazem bestii. Dlatego został ranny w ramach podstępu, zgodnie z proroctwem. Jako obraz bestii, jego życie przebiegało podobnie do tego, co spotkało samą bestię. Tak więc, podobnie jak bestia lub pogański Rzym został „ranny” przez chrześcijańską Europę, ale wyzdrowiał, Jan Paweł II jako obraz (jako ten reprezentujący jego powrót) został osobiście ranny i wyzdrowiał. A potem jego wizerunek został uczczony w Świątyni - zgodnie z proroctwem.
Uczczenie jego wizerunku – to uznanie notorycznie niegodziwego antypapieża Jana Pawła II za „świętego” – stało się środkiem, za pomocą którego niezliczeni zwiedzeni ludzie w Kontr-Kościele Soboru Watykańskiego II zostali wplątani (i nadal są wplątani) w jego śmiertelne grzechy przeciwko wierze.
Dlatego też najbardziej znanym przykładem powrotu pogaństwa lub bestii do Europy (a tym samym zastąpienia chrześcijańskiej Europy) było międzyreligijne wydarzenie apostazji w Asyżu zorganizowane przez antypapieża Jana Pawła II 27 października 1986 roku. 27 października był dniem, w którym Konstantyn otrzymał znak, pod którym podbił pogański Rzym.
Rozważ więc to: znak, że bestia lub pogański Rzym zostanie podbity, został przekazany rzymskiemu królowi, Konstantynowi, 27 października 312 roku. A najbardziej znany znak, że bestia lub pogański Rzym wrócił do Europy, został przyniesiony przez rzymskiego króla, Jana Pawła II (szóstego króla) 27 października (tego samego dnia) 1986 roku. To nie tylko zbieg okoliczności.
Tego dnia Jan Paweł II również wielokrotnie opisywał wydarzenie w Asyżu jako znak – podobnie jak wydarzenie z 27 października 312 roku nazwano „znakiem”.
Ponadto w Imperium Rzymskim mieli słynny pogański ołtarz zwany Ara Pacis lub Ołtarz Pokoju. A co możemy zaobserwować w Asyżu (który był najbardziej oczywistym „znakiem”, że bestia lub pogaństwo wróciły do Europy)? Na ołtarzu, na którym prowadzono bałwochwalstwo i pogaństwo, widniało słowo „pokój”. Był to nowy Ara Pacis, nowy Ołtarz Pokoju, w powrocie bestii.
To nie wszytsko. Staje się to jasne, gdy zrozumiesz, czym jest bestia: to znaczy pogańskim Rzymem.
Na przykład w pogańskim Imperium Rzymskim, w kulcie w Rzymie, cesarz (który był również nazywany królem w Nowym Testamencie) mógł oficjalnie otrzymać boski kult – lub być „ubóstwionym” - dopiero po swojej śmierci.
To była część ceremonii „ubóstwienia”.
Stałoby się tak, że następca zmarłego cesarza rzymskiego nominowałby go, ale Senat sformalizowałby lub dokończył jego „deifikację”.
I dokładnie tak się stało, gdy bestia wróciła z Janem Pawłem II. To następca antypapieża Jana Pawła II, antypapież Benedykt XVI, który również jest pogańskim królem (który panował przez krótki czas, tak jak napisano o siódmym królu w Apokalipsie). On również był poganinem. „Beatyfikował” Jana Pawła II i w ten sposób wyniósł go na „świętego”.
Zastanów się nad tym. Podobnie jak miało to miejsce w Imperium Rzymskim, następca króla (Benedykt XVI) rozpoczął proces oddawania czci zmarłemu pogańskiemu królowi rzymskiemu. Ale podobnie jak w pogańskim Imperium Rzymskim, następca króla nie dokończył procesu. Pozostawiono to Senatowi; to znaczy niekrólewskiej jednostce Imperium. I tu wkroczył Antypapież Franciszek. Franciszek był następcą Benedykta XVI, ale co najważniejsze, nie był królem. Było tylko siedmiu kapłanów-królów Państwa Watykańskiego, które jest monarchią sakralną lub kapłańską.
Omówiliśmy to bardziej szczegółowo w innych filmach, ale Franciszek zdecydowanie nie był królem z dwóch powodów. Po pierwsze, w przeciwieństwie do Benedykta XVI i jego poprzedników, Franciszek nie był ważnym kapłanem (został wyświęcony w nieważnym nowym rycie święceń ogłoszonym przez antypapieża Pawła VI). Ponieważ Franciszek nie był prawdziwym księdzem, nie miał prawa zasiadać na tronie Kapłańskiego Monarchy. Po drugie, Franciszek wyraźnie odrzucił wszystkie aspekty władzy królewskiej, aby nie pozostawiać wątpliwości w tej sprawie. Bóg pozwolił mu postępować w ten sposób, aby istniała wyraźna linia rozróżniająca między Benedyktem XVI, siedmioma królami kapłanami i antypapieżem Franciszkiem – chociaż (podobnie jak Benedykt XVI) był również antypapieżem.
Siedmiu królów było siedmioma królami Państwa-Miasta Watykan, począwszy od papieża Piusa XI, a skończywszy na antypapieżu Benedykcie XVI.
Dlatego też królowanie pierwszego króla, papieża Piusa XI, zostało formalnie ogłoszone w poniedziałek, 11 lutego, w 1929 r., a siódmy i ostatni król ogłosił swoją rezygnację w poniedziałek, 11 lutego 2013 r., po czym w szczyt Bazyliki św. Piotra dwukrotnie uderzył piorun. Zbieżność dat – w obu przypadkach, tj. poniedziałek, 11 lutego – nie była tylko zbiegiem okoliczności. Ta data oznaczała początek pierwszego króla i koniec siódmego króla.
Tak więc Franciszek nie był już królem reprezentującym pogański Rzym – analogicznie do nie-królewskiego podmiotu w Imperium Rzymskim (Senacie, jeśli wolisz), i dokończył proces oddawania czci Antychrystowi lub zmarłemu pogańskiemu królowi rzymskiemu, Janowi Pawłowi II - podobnie jak rzymski Senat lub nie-królewski podmiot zakończył proces „deifikacji” zmarłego pogańskiego króla. Tak właśnie się stało. Właśnie z tym masz do czynienia w tej potworności, jaką jest Sobór Watykański II. To bestia – powrócił pogański Rzym.
Oczywiście nie ma nic złego w prawdziwej katolickiej kanonizacji, ale to, co opisujemy, jest szyderstwem z niej w czasach ostatecznych przez Nierządnicę Babilońską. Dlatego też pod rządami antypapieża Franciszka naprawdę zapanował szok i zdumienie. Ludzie pamiętają, że praktycznie co miesiąc (czasami co tydzień) robił najbardziej oburzające rzeczy, które wstrząsały ludźmi w Novus Ordo do szpiku kości!
Byli zdumieni tym, co mogło dziać się w Rzymie. Było to wypełnieniem proroctwa o szoku i zdumieniu spowodowanym powrotem bestii. Bardzo interesujące jest również to, że antypapież Franciszek, który reprezentował powrót pogańskiego Rzymu na wiele sposobów, zmarł 21 kwietnia, czyli w dniu, który jest ściśle związany z założeniem miasta Rzym.
Nie uważamy, że to tylko zbieg okoliczności. W pogańskim Imperium Rzymskim również „ubóstwiono” wielu zmarłych pogańskich cesarzy rzymskich lub królów, a nie tylko jednego. Dlatego Sekta Soboru Watykańskiego II, która stanowi powrót pogańskiego Rzymu, pod rządami antypapieża Franciszka, „kanonizowała” głównych antypapieży Sekty Soboru Watykańskiego II, którzy byli również pogańskimi królami rzymskimi, a mianowicie antypapieży Jana Pawła II, Pawła VI i Jana XXIII. I uczyniła to w niezwykle szybki sposób. Ta bardzo szybka „kanonizacja” ludzi, rewolucjonistów, zdziwiła pewnych ludzi w sekcie Soboru Watykańskiego II. Nie zdają sobie sprawy z tego, co się naprawdę dzieje. To powrót pogańskiego Rzymu pod postacią Kościoła.
A podobieństwa są uderzające. Uznanie tego faktu wyjaśnia cały kryzys Soboru Watykańskiego II i to, z czym mamy do czynienia. Prawdziwy Kościół katolicki nadal istnieje, lecz jest zredukowany do garstki wiernych.
Tak więc fakt, że wybrali innego antypapieża, nie zmienia niczego w kwestii oddawania czci obrazowi bestii, Antychrysta, Nierządnicy Babilońskiej itp. Nowy antypapież, Leon XIV, uje tylko fałszywą religię Soboru Watykańskiego II i kult zmarłych przywódców apostatów.
Wypełnienie tych proroctw w Rzymie dodatkowo dowodzi, że katolicyzm jest jedyną prawdziwą wiarą. Watykan jest świątynią Boga, która została przejęta przez antypapieży w czasach ostatecznych. Oszustwo czasów ostatecznych polega na próbie zwabienia ludzi, którzy twierdzą, że są katolikami, do fałszywego kościoła. To dlatego, że tradycyjna wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą.
Zatem ci ludzie, którzy myślą, że trzymają się Kościoła katolickiego lub wiary katolickiej, trzymając się antypapieży Soboru Watykańskiego II, są bardzo zwiedzeni. Trzymają się fałszywej wizji końca świata. (Trzymają się fałszerstwa czasów ostatecznych) Ponadto, ponieważ Jan Paweł II twierdził, że jest Bogiem, kiedy ludzie uznają go w szczególności jako świętego, są oni nie tylko zaangażowani w jego religijną obojętność i powiązane grzechy śmiertelne, ale w rzeczywistości popierają jego twierdzenie, że on i każdy człowiek jest Bogiem. W związku z tym jego fałszywa kanonizacja była bezpośrednim odpowiednikiem pogańskiej ceremonii „deifikacji” cesarza rzymskiego w I wieku. To między innymi dlatego Jan Paweł II był Antychrystem i obrazem Bestii.
Kościół katolicki naucza, że heretycy, ponieważ nie są członkami Kościoła, są wykluczeni przez prawo Boże z najwyższego pontyfikatu. Żaden z „kardynałów” Sekty Soboru Watykańskiego II nie kwalifikuje się do wyboru do papiestwa. Oni wszyscy są notorycznymi heretykami, którzy akceptują herezje Soboru Watykańskiego II, fałszywy ekumenizm, udział w niekatolickim kulcie, zbawienie poza Kościołem, wspólnotę z notorycznymi
Oni nie są katolikami. Każdy „kardynał”, którego by wybrali, byłby antypapieżem. Planujemy omówić więcej kwestii związanych z tym tematem, ale to wszystko w tym filmie. Aby być prawdziwym katolikiem i być zbawionym, trzeba być tradycyjnym katolikiem, jak wyjaśniamy to w naszych materiałach.
Jak wiadomo, Franciszek zmarł 21 kwietnia 2025 roku. Ten film obejmie trzy główne kwestie. Zanim przejdziemy do tych kwestii, które są istotne, chcemy powiedzieć, że naprawdę pragnęliśmy, aby Franciszek był inny. Żałujemy, że Franciszek nie pozostał wierny prawdziwej wierze katolickiej, w której został ochrzczony jako niemowlę. Dlatego właśnie robimy to, co robimy: aby ludzie przylgnęli do jedynej prawdziwej wiary i ocalili swoje dusze. Jednak, jak udokumentowaliśmy w wielu szczegółach, smutnym faktem jest to, że Franciszek był notorycznym heretykiem, apostatą i antypapieżem, który przejdzie do historii jako jeden z najgorszych wrogów Kościoła katolickiego. Taka jest prawda. Każdy, kto twierdzi inaczej, po prostu cię okłamuje.
Franciszek nauczał, że wszystkie religie są drogą do Boga.
To samo w sobie dowodzi, że był monumentalnym apostatą, całkowicie niegodziwym, a nie katolikiem.
Ale Franciszek nauczał także wiele innych herezji. Oprócz regularnego promowania całkowitego indyferentyzmu religijnego, brał on udział w niekatolickim i pogańskim kulcie, w tym w modlitwie buddyjskiej, w modlitwie do „świętego kręgu duchów” i nie tylko.
Popierał rażącą niemoralność i wyniósł na wysokie stanowiska tych, którzy ją promują. Formalnie zatwierdził „błogosławieństwa” tak zwanych „par”, które żyją w cudzołóstwie, nierządzie i sodomii. Nie potępił najbardziej notorycznych zwolenników aborcji i agendy „LGBT”, ale zamiast tego zachęcał ich. Potępił karę śmierci, wyraźnie zgodził się z Marcinem Lutrem co do usprawiedliwienia i promował modernizm na różne sposoby. Moglibyśmy tak wymieniać bez końca, tak jak robimy to w naszych filmach i artykułach. Nauczał herezji, że wszyscy ochrzczeni są w Kościele Chrystusa.
Wielokrotnie uczył, że niedozwolone jest przekonywanie ludzi do wiary i wiele więcej. To wszystko jest udokumentowane. To wszystko są fakty, pomimo tego, co niektórzy niegodziwi kłamcy będą fałszywie twierdzić na własne potępienie. Nie był w żadnym stopniu katolikiem. wszystkie te fakty, gdy zobaczysz niezliczoną liczbę ludzi w sekcie Soboru Watykańskiego II, którzy twierdzą, że są katolikami – a wielu z nich twierdzi, że są konserwatywni - chwaląc tego naprawdę potwornego heretyka Franciszka i zachowując się tak, jakby był dobry i mógł, lub mógł zostać zbawiony tak, jak żył.
Czy oni oszaleli? Promocja samego Jamesa Martina bez nawrócenia skazałaby Franciszka na piekło.
Samo jego stwierdzenie, że wszystkie religie są drogą do Boga, skazałoby go na piekło. Nie był chrześcijaninem. Ludzie, którzy promują i robią to, co on, nie idą do nieba. Idą do piekła.
Ludzie, którzy chwalą Franciszka lub zachowują się tak, jakby był dobry, lub mógł zostać zbawiony tak, jak żył, udowadniają i ujawniają, że nie są katolikami. Szczerze mówiąc, nie mają szacunku dla Bożego prawa, nie rozumieją Jego sprawiedliwości i nie wierzą w Jego objawienie. Nie odrzucają herezji ani nie nienawidzą zła. Są po prostu apostatami.
Nawiasem mówiąc, wielu ludzi, którym brakuje prawdziwego zrozumienia wiary katolickiej, ma fałszywy pogląd, że bez względu na to, jak nikczemnie człowiek żył i umarł, nigdy nie należy dochodzić do wniosku, że poszedł do piekła. Jest to całkowicie błędne i zaprzeczają temu różne wypowiedzi świętych i innych osób.
Na przykład papież Stefan II stwierdził, że lombardzki król Aistulf, ze względu na swoje niegodziwe życie i śmierć bez nawrócenia, „osunął się w otchłań piekielną”.
W 1. Liście św. Pawła do Koryntian rozdziale 6 napisano, że wszyscy, którzy umierają w nierządzie, cudzołóstwie itp. idą do piekła.
Oprócz wszystkich innych rzeczy, które zrobił, Franciszek stał się winnym niezliczonych grzechów w tym zakresie, zatwierdzając, usprawiedliwiając i „błogosławiąc” tych, którzy uporczywie popełniają i promują te grzechy. Już to samo wystarczyłoby, żeby skazać nienawróconą osobę na piekło, a nie ma dowodów na to, że Franciszek się nawrócił. Przeciwnie, trwał w swojej fałszywej religii (i w swoich heretyckich poglądach) do końca i do swojego ostatniego oświadczenia. Był on notorycznym heretykiem.
Zgodnie z autorytatywnym nauczaniem katolickim (któremu się podporządkowujemy), katolikom zabrania się modlić za takiego zmarłego niekatolika lub uważać go za zbawionego. Mamy dwa filmy na ten temat, w których cytujemy pięciu papieży o imieniu Grzegorz, a także papieża Marcina V. Wszyscy oni uczą, że katolikom zabrania się modlić za takich zmarłych heretyków lub zmarłych niekatolików. Poniższy fragment pochodzi z Dekretałów papieża Grzegorza IX, opublikowanych w 1234 r., które były wówczas częścią prawa kanonicznego. Fragment ten po prostu odzwierciedla to, czego Kościół katolicki zawsze nauczał.
Zauważ, że katolikom nie wolno modlić się za zmarłych heretyków, takich jak Franciszek; a jeśli zaprzeczysz, że Franciszek był heretykiem w obliczu dostępnych dowodów, jesteś po prostu apostatą. Wyznajesz fałszywą wiarę. W rzeczywistości jesteś w jedności z ludźmi, którzy wyznawali, że wszystkie religie prowadzą ludzi do Boga. Wierzysz, że ludzie mogą być w komunii z Bogiem, gdy promują tę obrzydliwość. Nie, nie mogą.
Przywołane przez nas nauczanie, które zabrania modlitw za takich zmarłych niekatolików, zabrania modlitw zarówno publicznych, jak i prywatnych. Wynika to wyraźnie z nauczania papieża Marcina V i Grzegorza XVI. Jest to omówione w naszych filmach.
Nie możesz zaprzeczać wierze katolickiej w swojej prywatnej praktyce lub życiu prywatnym. Modlenie się za notorycznego heretyka Franciszka po jego śmierci – który nie dał dowodów na nawrócenie – to uczynienie fałszywego wyznania wiary, że ktoś może żyć tak, jak on, i wierzyć tak, jak on, i dostać się do nieba. A to jest sprzeczne ze zdefiniowaną nauką katolicką i objawieniem Bożym.
Nie ma zbawienia poza Kościołem katolickim. Jest to zdefiniowany dogmat. Franciszek nie był członkiem Kościoła katolickiego. Przewodził sekcie Soboru Watykańskiego II, przepowiedzianemu na czasy ostateczne Kontr-Kościołowi, Nierządnicy Babilońskiej. Rzeczywiście, w świetle fałszywej religii, którą promował antypapież Franciszek, uznanie go za jednego z wiernych zmarłych i modlenie się lub modlenie się za niego po jego śmierci, oznacza wyznanie fałszywej wiary.
Co jednak możemy zaobserwować? Widzimy niezliczoną liczbę ludzi w Novus Ordo, którzy twierdzą, że są katolikami, modlących się za zmarłego apostatę Franciszka, naruszając tym samym naukę katolicką. Ale wielu fałszywych tradycjonalistów również to robi! Ci ludzie to po prostu heretycy. Nie mają wiary katolickiej ani nie przestrzegają nauki katolickiej. Grzeszą, modląc się za niego, a kiedy mówią innym, aby się za niego modlili, prowadzą innych do grzechu. Prowadzą ich do fałszywego przekonania, że można poprzeć każdą religię i iść do nieba. Nie, nie można.
Sekta Soboru Watykańskiego II to przepowiedziana Nierządnica Babilońska, Kontr-Kościół czasów ostatecznych. Bestia to powrót pogańskiego Rzymu pod postacią Kościoła. Istnieje wiele interesujących i przekonujących dowodów na to. Nie chodzi tylko o to, że antypapieże Soboru Watykańskiego II popierali i promowali pogaństwo.
Chodzi o to, że zgodnie z proroctwem bestia, czyli pogański Rzym, powróci, gdy pięciu królów związanych z siedmioma górami upadnie – to znaczy, gdy będzie panował szósty król związany z miastem siedmiu wzgórz. I dokładnie tak się stało.
To właśnie za panowania antypapieża Jana Pawła II, szóstego króla Państwa Watykańskiego, powróciła bestia lub pogański Rzym. Bestia lub pogański Rzym powrócił w tym czasie, ponieważ wtedy powstało nowe imperium w Europie (UE) w tym samym czasie, gdy w Rzymie pojawił się pogański król, który głosił, że każdy człowiek jest Bogiem i promował bałwochwalstwo (tj. Jan Paweł II).
Oprócz promowania bałwochwalstwa i pogaństwa udowodniliśmy, że antypapież Jan Paweł II głosił, że każdy człowiek jest Bogiem lub boskim w Świątyni. Twierdził zatem, że jest Bogiem, podobnie jak pogańscy cesarze rzymscy
Jan Paweł II kontynuował nauczanie tej samej doktryny antychrysta przez cały okres swojego antypapiestwa na wiele sposobów. Stąd też istniało bezpośrednie podobieństwo – polityczne i duchowe - między Rzymem za panowania antypapieża Jana Pawła II (szóstego króla) a tym, co działo się w pogańskim Rzymie.
Był on obrazem bestii. Dlatego został ranny w ramach podstępu, zgodnie z proroctwem. Jako obraz bestii, jego życie przebiegało podobnie do tego, co spotkało samą bestię. Tak więc, podobnie jak bestia lub pogański Rzym został „ranny” przez chrześcijańską Europę, ale wyzdrowiał, Jan Paweł II jako obraz (jako ten reprezentujący jego powrót) został osobiście ranny i wyzdrowiał. A potem jego wizerunek został uczczony w Świątyni - zgodnie z proroctwem.
Uczczenie jego wizerunku – to uznanie notorycznie niegodziwego antypapieża Jana Pawła II za „świętego” – stało się środkiem, za pomocą którego niezliczeni zwiedzeni ludzie w Kontr-Kościele Soboru Watykańskiego II zostali wplątani (i nadal są wplątani) w jego śmiertelne grzechy przeciwko wierze.
Dlatego też najbardziej znanym przykładem powrotu pogaństwa lub bestii do Europy (a tym samym zastąpienia chrześcijańskiej Europy) było międzyreligijne wydarzenie apostazji w Asyżu zorganizowane przez antypapieża Jana Pawła II 27 października 1986 roku. 27 października był dniem, w którym Konstantyn otrzymał znak, pod którym podbił pogański Rzym.
Rozważ więc to: znak, że bestia lub pogański Rzym zostanie podbity, został przekazany rzymskiemu królowi, Konstantynowi, 27 października 312 roku. A najbardziej znany znak, że bestia lub pogański Rzym wrócił do Europy, został przyniesiony przez rzymskiego króla, Jana Pawła II (szóstego króla) 27 października (tego samego dnia) 1986 roku. To nie tylko zbieg okoliczności.
Tego dnia Jan Paweł II również wielokrotnie opisywał wydarzenie w Asyżu jako znak – podobnie jak wydarzenie z 27 października 312 roku nazwano „znakiem”.
Ponadto w Imperium Rzymskim mieli słynny pogański ołtarz zwany Ara Pacis lub Ołtarz Pokoju. A co możemy zaobserwować w Asyżu (który był najbardziej oczywistym „znakiem”, że bestia lub pogaństwo wróciły do Europy)? Na ołtarzu, na którym prowadzono bałwochwalstwo i pogaństwo, widniało słowo „pokój”. Był to nowy Ara Pacis, nowy Ołtarz Pokoju, w powrocie bestii.
To nie wszytsko. Staje się to jasne, gdy zrozumiesz, czym jest bestia: to znaczy pogańskim Rzymem.
Na przykład w pogańskim Imperium Rzymskim, w kulcie w Rzymie, cesarz (który był również nazywany królem w Nowym Testamencie) mógł oficjalnie otrzymać boski kult – lub być „ubóstwionym” - dopiero po swojej śmierci.
To była część ceremonii „ubóstwienia”.
Stałoby się tak, że następca zmarłego cesarza rzymskiego nominowałby go, ale Senat sformalizowałby lub dokończył jego „deifikację”.
I dokładnie tak się stało, gdy bestia wróciła z Janem Pawłem II. To następca antypapieża Jana Pawła II, antypapież Benedykt XVI, który również jest pogańskim królem (który panował przez krótki czas, tak jak napisano o siódmym królu w Apokalipsie). On również był poganinem. „Beatyfikował” Jana Pawła II i w ten sposób wyniósł go na „świętego”.
Zastanów się nad tym. Podobnie jak miało to miejsce w Imperium Rzymskim, następca króla (Benedykt XVI) rozpoczął proces oddawania czci zmarłemu pogańskiemu królowi rzymskiemu. Ale podobnie jak w pogańskim Imperium Rzymskim, następca króla nie dokończył procesu. Pozostawiono to Senatowi; to znaczy niekrólewskiej jednostce Imperium. I tu wkroczył Antypapież Franciszek. Franciszek był następcą Benedykta XVI, ale co najważniejsze, nie był królem. Było tylko siedmiu kapłanów-królów Państwa Watykańskiego, które jest monarchią sakralną lub kapłańską.
Omówiliśmy to bardziej szczegółowo w innych filmach, ale Franciszek zdecydowanie nie był królem z dwóch powodów. Po pierwsze, w przeciwieństwie do Benedykta XVI i jego poprzedników, Franciszek nie był ważnym kapłanem (został wyświęcony w nieważnym nowym rycie święceń ogłoszonym przez antypapieża Pawła VI). Ponieważ Franciszek nie był prawdziwym księdzem, nie miał prawa zasiadać na tronie Kapłańskiego Monarchy. Po drugie, Franciszek wyraźnie odrzucił wszystkie aspekty władzy królewskiej, aby nie pozostawiać wątpliwości w tej sprawie. Bóg pozwolił mu postępować w ten sposób, aby istniała wyraźna linia rozróżniająca między Benedyktem XVI, siedmioma królami kapłanami i antypapieżem Franciszkiem – chociaż (podobnie jak Benedykt XVI) był również antypapieżem.
Siedmiu królów było siedmioma królami Państwa-Miasta Watykan, począwszy od papieża Piusa XI, a skończywszy na antypapieżu Benedykcie XVI.
Dlatego też królowanie pierwszego króla, papieża Piusa XI, zostało formalnie ogłoszone w poniedziałek, 11 lutego, w 1929 r., a siódmy i ostatni król ogłosił swoją rezygnację w poniedziałek, 11 lutego 2013 r., po czym w szczyt Bazyliki św. Piotra dwukrotnie uderzył piorun. Zbieżność dat – w obu przypadkach, tj. poniedziałek, 11 lutego – nie była tylko zbiegiem okoliczności. Ta data oznaczała początek pierwszego króla i koniec siódmego króla.
Tak więc Franciszek nie był już królem reprezentującym pogański Rzym – analogicznie do nie-królewskiego podmiotu w Imperium Rzymskim (Senacie, jeśli wolisz), i dokończył proces oddawania czci Antychrystowi lub zmarłemu pogańskiemu królowi rzymskiemu, Janowi Pawłowi II - podobnie jak rzymski Senat lub nie-królewski podmiot zakończył proces „deifikacji” zmarłego pogańskiego króla. Tak właśnie się stało. Właśnie z tym masz do czynienia w tej potworności, jaką jest Sobór Watykański II. To bestia – powrócił pogański Rzym.
Oczywiście nie ma nic złego w prawdziwej katolickiej kanonizacji, ale to, co opisujemy, jest szyderstwem z niej w czasach ostatecznych przez Nierządnicę Babilońską. Dlatego też pod rządami antypapieża Franciszka naprawdę zapanował szok i zdumienie. Ludzie pamiętają, że praktycznie co miesiąc (czasami co tydzień) robił najbardziej oburzające rzeczy, które wstrząsały ludźmi w Novus Ordo do szpiku kości!
Byli zdumieni tym, co mogło dziać się w Rzymie. Było to wypełnieniem proroctwa o szoku i zdumieniu spowodowanym powrotem bestii. Bardzo interesujące jest również to, że antypapież Franciszek, który reprezentował powrót pogańskiego Rzymu na wiele sposobów, zmarł 21 kwietnia, czyli w dniu, który jest ściśle związany z założeniem miasta Rzym.
Nie uważamy, że to tylko zbieg okoliczności. W pogańskim Imperium Rzymskim również „ubóstwiono” wielu zmarłych pogańskich cesarzy rzymskich lub królów, a nie tylko jednego. Dlatego Sekta Soboru Watykańskiego II, która stanowi powrót pogańskiego Rzymu, pod rządami antypapieża Franciszka, „kanonizowała” głównych antypapieży Sekty Soboru Watykańskiego II, którzy byli również pogańskimi królami rzymskimi, a mianowicie antypapieży Jana Pawła II, Pawła VI i Jana XXIII. I uczyniła to w niezwykle szybki sposób. Ta bardzo szybka „kanonizacja” ludzi, rewolucjonistów, zdziwiła pewnych ludzi w sekcie Soboru Watykańskiego II. Nie zdają sobie sprawy z tego, co się naprawdę dzieje. To powrót pogańskiego Rzymu pod postacią Kościoła.
A podobieństwa są uderzające. Uznanie tego faktu wyjaśnia cały kryzys Soboru Watykańskiego II i to, z czym mamy do czynienia. Prawdziwy Kościół katolicki nadal istnieje, lecz jest zredukowany do garstki wiernych.
Tak więc fakt, że wybrali innego antypapieża, nie zmienia niczego w kwestii oddawania czci obrazowi bestii, Antychrysta, Nierządnicy Babilońskiej itp. Nowy antypapież, Leon XIV, uje tylko fałszywą religię Soboru Watykańskiego II i kult zmarłych przywódców apostatów.
Wypełnienie tych proroctw w Rzymie dodatkowo dowodzi, że katolicyzm jest jedyną prawdziwą wiarą. Watykan jest świątynią Boga, która została przejęta przez antypapieży w czasach ostatecznych. Oszustwo czasów ostatecznych polega na próbie zwabienia ludzi, którzy twierdzą, że są katolikami, do fałszywego kościoła. To dlatego, że tradycyjna wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą.
Zatem ci ludzie, którzy myślą, że trzymają się Kościoła katolickiego lub wiary katolickiej, trzymając się antypapieży Soboru Watykańskiego II, są bardzo zwiedzeni. Trzymają się fałszywej wizji końca świata. (Trzymają się fałszerstwa czasów ostatecznych) Ponadto, ponieważ Jan Paweł II twierdził, że jest Bogiem, kiedy ludzie uznają go w szczególności jako świętego, są oni nie tylko zaangażowani w jego religijną obojętność i powiązane grzechy śmiertelne, ale w rzeczywistości popierają jego twierdzenie, że on i każdy człowiek jest Bogiem. W związku z tym jego fałszywa kanonizacja była bezpośrednim odpowiednikiem pogańskiej ceremonii „deifikacji” cesarza rzymskiego w I wieku. To między innymi dlatego Jan Paweł II był Antychrystem i obrazem Bestii.
Kościół katolicki naucza, że heretycy, ponieważ nie są członkami Kościoła, są wykluczeni przez prawo Boże z najwyższego pontyfikatu. Żaden z „kardynałów” Sekty Soboru Watykańskiego II nie kwalifikuje się do wyboru do papiestwa. Oni wszyscy są notorycznymi heretykami, którzy akceptują herezje Soboru Watykańskiego II, fałszywy ekumenizm, udział w niekatolickim kulcie, zbawienie poza Kościołem, wspólnotę z notorycznymi
Oni nie są katolikami. Każdy „kardynał”, którego by wybrali, byłby antypapieżem. Planujemy omówić więcej kwestii związanych z tym tematem, ale to wszystko w tym filmie. Aby być prawdziwym katolikiem i być zbawionym, trzeba być tradycyjnym katolikiem, jak wyjaśniamy to w naszych materiałach.